STRES – jeśli nim nie zarządzisz, on zarządzi Tobą!

Stres definiowany jest zwykle jako stan napięcia psychicznego lub emocjonalnego, wynikający z niekorzystnych lub wymagających okoliczności. Kiedy myślimy o stresie, zazwyczaj przywołujemy cierpienie, a nie tylko fizjologiczną reakcję organizmu objawiającą się zmianami w ciele i zachowaniu. Już tylko to określenie stresu jako doświadczenia świadczy, że stres jako proces odbywa się na wielu poziomach i nie można ograniczać go jedynie do reakcji ciała na stresory – czynniki wywołujące stres.

Przyglądając się codzienności każdej osoby, nastrojom, którym podlega, pesymizmowi i strachowi, którym wypełnione jest jej życie, sytuacjom wywołującym w niej stres i przewlekłe przeciążenia, a wreszcie traumatycznym doświadczeniom, które dotknęły ją w życiu, jesteśmy w stanie postawić znak równości między jej psychiczną kondycją a fizycznymi efektami w ciele. Gdy dodamy do tego jeszcze niewystarczającą ilość snu, niewłaściwą dietę i braki w nawodnieniu organizmu, jak też przeciążenie toksynami ciała i środowiska, wszechobecny smog mechaniczny i elektromagnetyczny oraz małą ilość ruchu, to podsumowanie pozwoli nam na wyciągnięcie konkretnych wniosków – co to powoduje i jak sobie z tym radzić.


Stres manifestuje się trzema różnymi drogami:

1. zmianami w funkcjach ciała – prowadzącymi do fizycznych chorób;
2. subiektywnie – poprzez prowokowanie myśli i emocji, prowadząc do kolejnej jego fazy;
3. w zachowaniu – wywołując osobowościowe i interpersonalne zmiany aktywności człowieka.


 

Przyjrzymy się teraz innej stronie stresu – tym razem związanej z energią tego procesu. Odgrywa ona wyjątkową rolę w oddziaływaniu na informację, która dociera do organizmu i zostaje wbudowana w system, poprzez różne formy jej przekazywania, w tym zarówno elektryczną jak i biochemiczną.

Ośrodkiem stresu jest podwzgórze. Kontroluje ono wegetatywny układ nerwowy, a także aktywuje przysadkę mózgową. Autonomiczny układ nerwowy w trakcie stresu podwyższa ciśnienie krwi, przyspiesza puls, zwęża naczynia krwionośne, powoduje zaczerwienienie i napięcie mięśni twarzy. Kolejną funkcją układu wegetatywnego jest pobudzenie nadnerczy do wydzielania adrenaliny i noradrenaliny. Zwiększa się ilość energii dostarczanej do organizmu. Hormon adrenokortykotropowy (ACTH), prowadzi do wydzielania innych hormonów kontrolujących procesy metaboliczne, w tym kortyzolu.

Jeśli jesteśmy przewlekle zestresowani, podwzgórze, które kontroluje reakcję na stres, będzie nieustannie wypompowywać do krwiobiegu wiele hormonów stresu. Komórki odpornościowe zaczynają być wręcz „kąpane” w substancjach, które zasadniczo każą im zaprzestać walki. W sytuacjach przewlekłego stresu komórki odpornościowe stają się więc mniej zdolne do reagowania na zagrożenia.

Bywa, że przewlekle podwyższony poziom kortyzolu wywołuje „oporność na kortyzol” i upośledza zdolność organizmu do kontrolowania stanu zapalnego. Zauważono, że zarówno codzienne stresory, jak i poważne traumatyczne zdarzenia życiowe wpływają na ryzyko i postęp choroby. Niemniej codzienne stresory są uważane w badaniach za bardzo istotny czynnik ryzyka, ponieważ są zdolne do wywoływania oporności na kortyzol i niekontrolowanego stanu zapalnego.

Jest szczególnie istotne zrozumieć działanie długotrwałego stresu, mającego wpływ na pojawienie się poważnego ryzyka wystąpienia chorób przewlekłych, także w przyszłości. Dotyczy to szczególnie stresorów obecnych we wczesnym okresie życia (noworodki, niemowlęta), które zdaniem niektórych badaczy zwiększają ryzyko późniejszego rozwoju chorób związanych ze starzeniem się organizmu, w tym choroby wieńcowej, chorób degeneracyjnych, miażdżycy czy białaczki. Znanym jest też fakt, że depresje są chorobami rodzinnymi i pojawiają się w kolejnym pokoleniu.

Ryzyko wystąpienia chorób przewlekłych wiąże się także z surowym wychowaniem dzieci i młodzieży i wpływu tego na zdrowy ich rozwój, o czym pisała Alice Miller. Jest to bowiem wyjątkowo silny bodziec stresujący, oddziałujący na młody organizm, i to pochodzący od najbliższych dziecku osób, stąd tym bardziej przez nie niezrozumiany.

W obecnych czasach jesteśmy narażeni na chroniczny stres i dlatego organizm pracuje na najwyższych obrotach. Pozostając cały czas w gotowości, produkuje hormony stresu, stąd kortyzol jest na wysokim poziomie, prowadząc do zmęczenia nadnerczy. To powoduje także negatywne skutki dla tarczycy. Powstaje błędne koło – jedna reakcja napędza drugą, a w efekcie dochodzi do rozregulowania wielu systemów w ciele. Pojawia się chaos, który objawia się w postaci chociażby chorób autoimmunologicznych. Następstwem stresu jest szereg zmian i nieprawidłowości w organizmie człowieka, co przekłada się na zachowania zestresowanych ludzi. Bezpośrednim skutkiem przeżywanych emocji jest źle wykonywana praca. Wiąże się to z utratą zdolności logicznego myślenia, dekoncentracją, niemożnością mobilizacji, zaburzeniem wewnętrznego spokoju, ogólnym osłabieniem. W efekcie nakładania się podobnych sytuacji na siebie może dojść do bezsenności, osłabienia popędu płciowego i zainteresowania życiem.

Staje się więc coraz bardziej oczywiste, że zmiany elektrochemiczne są odpowiedzią na stres i jednocześnie konsekwencją oddziaływania bodźców, które zmieniają normalną energię i elektrochemiczne wzorce mózgu i ciała, wywołując tym samym również dysfunkcje duszy. Wiadomo także, że nie istnieją bariery w krążeniu energii w obrębie ciała, umysłu i duszy, a stąd skutek stresu nie jest ograniczony do jednej czy drugiej przestrzeni, lecz dociera wszędzie.

Występowanie stresu przez dłuższy okres czasu osłabia więc system odpornościowy organizmu, co grozi chorobami nagłymi lub utajonymi, narastającymi powoli. Niemniej, z racji opóźnienia w czasie, nie są one wiązane z przyczynami. Choroba atakuje w pierwszej kolejności organ, który został najbardziej osłabiony, a on staje się mało wydolny. Niektórzy naukowcy skłaniają się do fundamentalnego stwierdzenia, które powinno zmienić sposób leczenia, że 95% wszystkich chorób jest spowodowane stresem, jako energetycznym oddziaływaniem na organizm. To on wywołuje drenaż energii z ciała i w ciele, tworzenie programów reakcji na stres i zapisania w pamięci komórkowej konkretnego, energetycznego doświadczenia.

Współczesna nauka dysponuje już metodami pomiaru reakcji na stres i magazynowania energii przy użyciu np. różnych typów rezonansu magnetycznego. Jesteśmy więc coraz bliżej udowodnienia destrukcyjnego działania negatywnych emocji jako zgromadzonej energii w ciele. Takie zmagazynowanie wywołuje więc konieczność jej nieustannego uwalniania, szczególnie dla odciążenia układu immunologicznego, który traci swoje możliwości ingerencji w sytuacjach wymagających jego interwencji.

Stres może mieć przyczyny zewnętrzne, ale najbardziej destrukcyjnym jest wewnętrzny stres, związany z doświadczeniami życiowymi, które zapisują się w pamięci komórkowej ciała. Destrukcyjne emocje takie jak odrzucenie, smutek, żal, wstyd, złość, czy wreszcie niewłaściwe przekonania o sobie i świecie są powodem różnego rodzaju napięć w ciele, a w konsekwencji chorób somatycznych. Gdy dokona się uzdrowienia destrukcyjnej pamięci na poziomie komórkowym, przestaje działać stresor, który wywołuje chorobę, stąd nie ma ona racji bytu w organizmie.

Pamięć komórkowa staje się więc kluczem do zdrowienia, podczas gdy emocje złości, gniewu, wstydu, nieutulonego żalu, odrzucenia, nienawiści, traumatycznych doświadczeń na poziomie świadomym i nieświadomym są przyczyną chorób. To pamięć w komórkach tworzy choroby i jednocześnie jest miejscem uwolnienia się od ich przyczyn, ponieważ ich korzeniami są destrukcyjne energie niewłaściwego wzorca. Wzorzec ten stał się pierwotnym „nasieniem” destrukcji siebie, umiejscowionym w ciele, w jego pamięci. Ta negatywna energia osłabia układ odpornościowy, wpływając na cały autonomiczny układ nerwowy, który zawiaduje gospodarką hormonalną, a to rozpoczyna systematyczne niszczenie ciała.

C. Williams uważa, że gdy koncentrujemy się jedynie na fizycznym aspekcie choroby (objawie), tracimy z pola widzenia zasadniczy problem, leżący głębiej, np. w niewyrażonych emocjach, głęboko trzymanych ograniczających przekonaniach i niewłaściwych wzorcach myślowych. Niemniej początkowo zakłócenie równowagi może pochodzić z zewnątrz, np. z przeciążenia ciała, zjedzenia nieświeżego produktu czy zatrucia środowiska. Jednakże często prawdziwa przyczyna rozwinięcia choroby leży w czymś, co już zakumulowane zostało w ciele, a co duchowa natura pragnie nam zakomunikować – zwrócić na to uwagę z powodu braku harmonii w organizmie.

Choroba z punktu widzenia psychosomatycznego, emocjonalnego i duchowego wskazuje na nierównowagę w ciele, a jej trwanie czy rozwój -na brak uwagi poświęconej zaistniałej dysharmonii. Ciało jest bowiem częścią nieświadomego umysłu, który komunikuje się zarówno ze świadomym umysłem jak i z „duchowym ja”. Choroba „mówi” nam o kryzysie zdrowia, odejściu od dobrostanu, a nieświadomy umysł wie, jak zrównoważyć ciało, przywracając harmonię.

Gdy przestajemy być całością, na przykład w wyniku psychicznego zranienia, rana ta nie pozwala na odczuwanie harmonii. Stara się ona dać o sobie znać tak, abyśmy zrozumieli jej znaczenie i uzdrawiając, ponownie nakierowali się na całość i dobrostan. Wynikające z tego problemy, ujawniają się w różnych przestrzeniach życia: zawodowej, relacjach osobistych lub poczucia ogólnego „zatrzymania się w miejscu”. Bywa, że te wewnętrzne „rany” manifestują się fizycznie jako choroba ciała lub choroba emocjonalna – w umyśle. Choroba staje się zdaniem Williams sposobem miłości do pokazania blokady, uświadomienia sobie wewnętrznej rany, aby ją zrozumieć i uwolnić zablokowaną w niej energię. Każdy stres to dla organizmu sytuacja zagrożenia życia. On nie jest w stanie odróżnić, czy dane zagrożenie jest realne. Działa to podobnie jak nasza reakcja na obrazy w telewizji – włączamy emocje i wyobraźnię oraz przygotowujemy organizm do walki o przetrwanie, nawet, gdy tygrys nie jest w pokoju, tylko na ekranie. Warto mieć to na uwadze przy częstym oglądaniu horrorów.

Związek przewlekłego stresu z chorobami autoimmunologicznymi był badany od wielu lat. Wykazano, że upośledzona zdolność odpowiedzi osi przysadka-podwzgórze-nadnercza wpływa na szereg chorób zapalnych i autoimmunologicznych. Wiele badań wykazało, że 80% pacjentów skarży się na stres emocjonalny zanim ich choroba wystąpi, a stres związany z samą chorobą (niezależnie od przypisanej jej diagnozy) powoduje zaostrzenie objawów. Powstaje więc błędne koło. Wydaje się, że bez priorytetowego potraktowania zarządzania stresem, problem prawdopodobnie nigdy nie będzie rozwiązany. Tymczasem zmniejszenie reakcji na stres może pomóc złagodzić niektóre z objawów lub nawet zapobiec postępowi choroby, a nawet ją wyeliminować.


AUTOR: dr Ewa Danuta Białek. Uzyskała doktorat z immunologii i zrobiła specjalizację z diagnostyki klinicznej. Pierwsza w Polsce psychosyntetyk – reprezentująca zintegrowane podejście do zdrowia i rozwoju człowieka. Długoletnia nauczycielka akademicka w Akademii Medycznej i Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego w Warszawie (adiunkt). Absolwentka studiów podyplomowych z psychologii w Summit University (USA) i kursów trenerskich psychosyntezy menedżerskiej i organizacyjnej (IAMOP – USA) oraz Life/Master Life Coach (American University of NLP-USA). Ukończyła Psychosynthesis Coach Training oraz Coaching for Personal Wellbeing, cerytfikowane przez CCE (USA). Od 1997 roku prowadzi swe programy autorskie „Wychowanie do zdrowia w rodzinie, szkole i świecie” oraz „Edukacji o sobie” dla różnych środowisk, początkowo przez Stowarzyszenie „Edukacja dla Przyszłości”, a następnie Instytut Psychosyntezy. Centrum Zrównoważonego Rozwoju Człowieka, jak również konsultacje indywidualne życiowe, zdrowotne i transpersonalne (transformacyjne) i coaching Wellness, bazując na unikalnych w Polsce technikach psychosyntezy. Jest autorką 40 wydanych książek i trzech w przygotowaniu oraz ponad 120 artykułów naukowych. Wykłada w kraju i na świecie. www.psychosynteza.pl.



Więcej artykułów przeczytacie w wersji drukowanej magazynu, do kupienia w naszym sklepie internetowym, zapraszamy również na FB E!stilo gdzie znajdziecie więcej informacji na temat Ekologicznego Magazynu E!stilo Magazine oraz zdrowego i naturalnego sposobu życia


 
 
 
 
 

Recent Posts
Contact Us

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Not readable? Change text. captcha txt

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress