CZAS na prezent?!

Przeciętny świąteczny budżet polskiej rodziny to niewiele ponad 1100 zł, z czego 30% zamierzamy wydać właśnie na prezenty – tak wynika z raportu przygotowanego przez firmę doradczą DELOITTE. Podekscytowani atmosferą w sklepach, oszołomieni tłumem Mikołajów, gwiazdek, bombek i świątecznych przebojów bez wahania oddajemy się szaleństwu przedświątecznych zakupów, próbując niejednokrotnie zadośćuczynić najbliższym cały rok nieustającego braku czasu, uspokajając niejako swoje własne sumienie.

Prezenty sprawiają nam kłopot zarówno gdy jesteśmy darczyńcami, jak i obdarowanymi. Pytania: co kupić i co zrobić z nietrafionym prezentem to odwieczne świąteczne dylematy. Obdarowywanie się prezentami to cudowna, świąteczna tradycja, którą chcemy i oczywiście powinniśmy kultywować, nie zapominajmy jednak o prawdziwym jej przesłaniu. Często, po prostu dajemy się wciągnąć w schematy społecznych zależności, ponieważ obecna forma tradycji obdarowywania się materialnymi prezentami jest mocno zakorzeniona w naszym społeczeństwie, a rezygnacja z ich dawania w takiej formie może wywołać falę negatywnych emocji. Prezenty pozwalają również na spełnienie zasady wzajemności, powodując błędne koło konieczności spłacenia długu wzajemności. Każdy nietrafiony prezent nie dość, że nie spełnia swojej roli uradowania obdarowanego, ale też trafia z reguły na półkę lub do tzw. „drugiego obiegu”. Dodatkowo, nowy tablet sprezentowany dziecku nie zastąpi mu wartościowego czasu spędzonego z rodzicami. Truizm.


A gdyby tak zaryzykować i zamiast pięknie zapakowanej rzeczy podarować ukochanym w prezencie CZAS?


W obecnym świecie to czas stał się najcenniejszym aktywem. Wypełniamy nasz czas zajęciami, aktywnościami pierwszej potrzeby takimi jak praca, co sprawia, że brakuje nam go na zwyczajne pobycie, spędzenie go z bliskimi. Na szczęście, coraz więcej osób zaczyna dostrzegać, że przedmioty, materialne rzeczy nie dają nam szczęścia. Minimaliści ograniczają liczbę otaczających ich przedmiotów, próbując pozbyć się nadmiaru i wyeliminować wszystko co zbędne. Minimalista wnikliwie zapyta sam siebie czy chęć nabycia nowej rzeczy jest wyłącznie zachcianką czy też wypływa z prawdziwej potrzeby. Minimalizm nie musi oznaczać materialnej ascezy i zawężać się do samego faktu posiadania małej liczby rzeczy, ale może nam pomóc zdefiniować nasze prawdziwe potrzeby, także, a może zwłaszcza, w okresie Świąt Bożego Narodzenia.

“Być”, a nie „mieć” to definicja nowego konsumpcjonizmu. Podejdźmy do zakupów, także tych świąteczno-prezentowych z dużą dawką zdrowego rozsądku. Zastanówmy się, co wywoła u naszych najbliższych prawdziwą radość. Pamiętajmy też, że „szczęścia nie dają nam rzeczy, które kupujemy za pieniądze lecz tak naprawdę „szczęście” (celowo w cudzysłowie) dają nam wartości, które niosą ze sobą rzeczy” – zauważa Tomasz Juńczyk, psycholog, socjolog, propagator psychologii pozytywnej – „z psychologicznego punktu widzenia nie cieszy mnie nowy sweter lecz to, że będzie mi ciepło lub to, że zademonstruję prestiż, bo będzie to sweter modnego projektanta. Niemniej jednak, w takim wypadku szczęście potrwa maksymalnie godzinę i będzie bardzo pozorne. Psychologia pozytywna, mówi wyraźnie, że więcej nie znaczy lepiej i udowadnia to empirycznie.”

Dodatkowo, przedświąteczne porządki mogą stać się dla nas okazją do oczyszczenia naszych domów z nagromadzonych, zbędnych przedmiotów. Wyrzućmy co zniszczone, obdarujmy biedniejszych lub schroniska dla zwierząt. Bądźmy świadomi. Świadomi siebie i swoich potrzeb. Wyzwólmy swoją kreatywność. Zamiast nowych, świątecznych ozdób wykorzystajmy stare, przeróbmy, wymieńmy się z przyjaciółmi, zróbmy własnoręcznie.

I może tym razem, zamiast plastikowych zabawek, krawatów, skarpetek i innych zupełnie niepotrzebnych gadżetów zapakujmy najbliższym pod choinkę w prezencie kupon na kilka godzin swojego czasu. Czasu, żeby pobawić się z synem, pójść na długi spacer z psem czy też na nudny, rodzinny obiad, na który wcale nie mamy ochoty. Spędzony razem świąteczny czas jest bezcenny. A jeśli już dostaniemy ten nietrafiony prezent to pamiętajmy, że to tylko rzecz. Nie musi stać się dla nas kulą u nogi. Nawet, jeśli otrzymamy ten prezent od ukochanej osoby to nie oznacza wcale, że musimy go trzymać do śmierci.


AUTORKA: Katarzyna Kędzierska, prawnik, przedsiębiorca, blogerka. Marzy, aby zostać współczesnym Leonardo da Vinci z uwagi na wielość talentów i Napoleonem z uwagi na wielozadaniowość. Nieustannie stara się być „more with less”. Prowadzi bloga Simplicite.pl – Art of lifestyle. Travel. Food. Design


Więcej artykułów przeczytacie w wersji drukowanej magazynu, do kupienia w naszym sklepie internetowym, zapraszamy również na FB E!stilo gdzie znajdziecie więcej informacji na temat Ekologicznego Magazynu E!stilo Magazine oraz zdrowego i naturalnego sposobu życia


 
 
 
 
 

Recent Posts
Contact Us

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Not readable? Change text. captcha txt

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
alergia_estiloalergia_estilo