Popatrz w dół, zadbaj o stopy!

Są bardziej wrażliwe, niż mogłoby nam się wydawać. Łatwo zapomnieć o ich pielęgnacji, a przecież o stopy powinniśmy dbać, zwłaszcza kiedy jest zimno, bo wtedy narażone są na przesuszenie i otarcia. Zanim więc pięty popękają, a skóra stanie się szorstka, rozejrzyjmy się po kuchni w poszukiwaniu nawilżenia i odżywienia.

Pięta to jeden z najbardziej obciążonych punktów naszego ciała. Zbudowana jest z kilkudziesięciu warstw skóry, która jest niemal dwukrotnie grubsza niż w innych jego partiach. Ponieważ naskórek na piętach narasta szybciej niż jest się w stanie naturalnie złuszczyć, bez dodatkowego peelingu może zacząć rogowacieć, a w konsekwencji pękać. Dzieje się tak głównie dlatego, że pięty pozbawione nawilżenia tracą swoją elastyczność.

Wysuszyć jest je bardzo łatwo, dlatego dbanie o stopy warto zacząć od świadomych zakupów obuwniczych oraz bieliźnianych. Zamiast na wzory, spójrzmy na skład kupowanych skarpet, rajstop i butów. Wybierajmy naturalne, przewiewne materiały, które choć trochę pozwolą skórze oddychać. Zadbajmy o jakość obuwia i zwróćmy uwagę, aby było ono odpowiedniego rozmiaru, nieuciskające, zapewniających komfort, i w miarę możliwości, z amortyzującą podeszwą.

Kolejnym świadomym zakupem powinno być narzędzie do usuwania, z newralgicznych punktów stopy, zrogowaciałego naskórka. Wbrew pozorom klasyczny pumeks niekoniecznie będzie dobrym wyborem – dużo lepiej sprawdzi się drobniejsza tarka. Dlaczego? Z prostej przyczyny – nadmiernie ścierana skóra broni się i próbuje się zregenerować w szybkim tempie, produkując jeszcze więcej naskórka, a tym samym – tworząc nam kolejne warstwy do ścierania. Szorując więc stopy pumeksem przy każdej kąpieli, usuwamy nie przyczynę problemu, a tylko objaw. Tarka używana rozsądnie, na sucho, zamiast agresywnie atakować komórki skóry, wygładzi jedynie to, co znajduje się na zewnątrz.

To, co jednak dużo bardziej niż mechaniczne działania pokochają nasze stopy, to zabiegi nawilżające, peelingi i kąpiele. Do tych ostatnich możemy wykorzystać choćby sodę oczyszczoną, olejki eteryczne czy zioła, jak korzeń tataraku (poprawia krążenie) i rozmaryn (działanie łagodzące). Przy problemach z potliwością, a konkretniej – z zapachem potu świetnie sprawdzą się wszelkie mikstury z dodatkiem mięty. Możemy ją wykorzystać do stworzenia miętowego pudru (z talkiem, białą glinką i tlenkiem cynku) czy orzeźwiającej płukanki, idealnej na lato (z lawendą i tymiankiem). Bazą do peelingów mogą z kolei zostać nie tylko cukier czy sól, lecz także ryż. Ryżową pastę przygotujemy, mieszając do uzyskania odpowiedniej konsystencji garść ziaren z dwiema łyżkami mąki, octem jabłkowym, miodem i oliwą z oliwek. Taką pastą masujemy, wymoczone w ciepłej wodzie przez minimum pół godziny, stopy.

Do moczenia nadaje się również sam ocet, wymieszany z wodą w proporcjach 1:8. Zanurzając w nim stopy dwa razy w tygodniu, zapewnimy sobie nie tylko miękkość stóp, lecz także usuniemy niemiłe zapachy i zabezpieczymy się przed grzybicą. Nawilżającą i uelastyczniającą bombą będzie z kolei kąpiel z naparu siemienia lnianego. Do takiej bazy, w zależności od problemu, można dodać również zioła: koszyczek nagietka podziała przeciwzapalnie, nasiona kozieradki, podobnie jak ocet, zmiękczą stopy, a korzeń żywokostu wspomoże gojenie podrażnień. Zioła można łączyć z nasionami lnu w dowolny sposób, najlepiej w równych proporcjach, a dla zapachu dodać ulubiony olejek. Pobudzająco na odbudowę naskórka, krążenie i gruczoły potowe zadziała też naprzemienne moczenie stóp w ciepłej i zimnej wodzie, a wzmacniająco (również na paznokcie) – skrzyp polny. Szybką akcję zmiękczającą możemy również przeprowadzić, przykładając w newralgiczne miejsca „okład” z namoczonych w mleku płatków owsianych.

Po takich zabiegach ważne jest regularne nawilżanie. Pomogą w tym lekkie oleje (w ekstremalnych przypadkach – rycynowy), połączone z bawełnianą skarpetką, nałożoną na świeżo posmarowane stopy. Przy okazji warto zafundować im delikatny masaż, a później, na sucho – wyszorować je szczotką o twardym włosiu.

To wszystko wiosną, a latem? Jak najwięcej spacerować boso, bo stopy kochają podłoże o zmiennej fakturze. Mokra od rosy łąka, kamienie, nadmorski piasek – to najlepsze urządzenia do masażu i pielęgnacji. Wypoczętym po takim wysiłku stopom wystarczy tylko delikatne natłuszczenie.


Ewa Orczykowska-Galbarczyk, dziennikarka i entuzjastka zdrowego życia, w którym kieruje się zasadą: „mniej znaczy więcej”.

Więcej artykułów przeczytacie w wersji drukowanej magazynu, do kupienia w naszym sklepie internetowym, zapraszamy również na FB Estilo gdzie znajdziecie więcej informacji na temat Ekologicznego Magazynu Estilo Magazine oraz zdrowego i naturalnego sposobu życia

Recent Posts
Contact Us

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Not readable? Change text. captcha txt

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress